10 najpiękniejszych momentów, gdy zostajesz matką

Gdy wreszcie po 9 ciężkich miesiącach zostajesz mamą, okazuje się, że ciąża to był pryszcz. Od teraz nieodwołalnie i nieodwracalnie jesteś skazana na tego malca, który wyrósł w tobie. I masz się nim opiekować. Nikt nie mówił, że będzie łatwo! I nie jest. Ale oprócz tych ciężkich chwil czekają cię najpiękniejsze chwile w życiu. Poniżej przedstawiam listę 10 najpiękniejszych momentów, gdy zostajesz matką. [Z MOJEJ PERSPEKTYWY]

,,Tylko matka może oglądać z takim samym przejęciem proces wchłaniania, trawienia i pierwszą kupkę swojego dziecka, co jego świadectwo maturalne, dyplom uniwersytecki, czy też pismo powiadamiające o przyznaniu mu nagrody Nobla.”

Halina Auderska

Bycie mamą to strasznie trudna praca, ponieważ nie można sobie od niej wziąć urlopu. Mamą jesteś na cały etat, nieodwołalnie i nieodwracalnie. Żadna z nas nie może sobie powiedzieć- ok, to dzisiaj na tyle, basta. Może zajmę się tobą jutro. Zdecydowałaś się być rodzicem, a to bilet w jedną stronę! Ale oprócz trudów dnia codziennego spotkają cię także piękne chwile (może nawet będzie ich więcej niż tych ciężkich?:)) A te piękne chwile zostaną w twoim sercu na zawsze. Które z nich najmocniej utkwią w twej pamięci, które będą tymi pierwszymi? Zobacz sama!

1.Pierwszy kontakt.

I stało się. Czekałaś na nią tyle czasu, wyobrażałaś ją sobie, tę małą kruszynę, a teraz masz ją w ramionach. Zapomniałaś o porodzie, zapomniałaś, że wszystko cię boli, że zaraz będą cię zszywać, liczy się tylko to małe ciałko wtulone w twoją pierś. Całe jest obklejone dziwną mazią, tyle krwi wokół, ale nawet tego nie widzisz. Widzisz za to nosek, usteczka, mocno zmarszczone czoło i te piękne zamknięte oczka. Ty się nim zajmiesz, masz cel- ochronić to maleństwo. Ono jest twoje na zawsze. Ono ciebie potrzebuje. Ono bez ciebie nie przeżyje. Naprawdę jesteś MAMĄ.

2.Pierwsze karmienie.

Po porodzie wywożą cię do sali zabiegowej, w której jesteś jeszcze pod obserwacją przez co najmniej godzinę. Przynoszą ci ją i dają na ręce. Ona płacze, przeraźliwie. Pielęgniarka wyciąga twoją pierś i wkłada malutkiej do buźki. Ona zaczyna ssać. A robi to tak dobrze, że sama nie rozumiesz, skąd to wszystko wie, kto ją tego nauczył. Czytałaś tyle poradników, a ona wie lepiej od ciebie. Łzy lecą ci po policzku, całujesz ją w malutką główkę, a ona dalej spokojnie pije. Te piersi już należą do niej.

3.Pierwsze przewijanie.

Przynoszą ci dziecko do sali i od tej pory masz się nim zajmować. Trzeba zmienić pieluchę. Pierwszy raz. Oglądałaś filmiki i wiesz teoretycznie jak się to robi, ale i tak serce podchodzi do gardła. Ona jest taka malutka, co jak zrobię jej krzywdę? Nie zrobisz, dasz radę. Ściągasz więc malutkie ubranko, odpinasz pampersa i widzisz słodką, malutką, śmieszną kupkę. Chciałabyś! Kupka nie jest słodka i malutka- jest zielona, śmierdząca i rzadka. Ale jesteś szczęśliwa. To kupka twojego dziecka.  Twój maluszek po raz pierwszy zrobił kupkę, a ty masz zaszczyt zmienić mu pieluszkę!

4.Pierwsza wspólna noc.

Minęła godzina odwiedzin w szpitalu, wszyscy wychodzą, a wy zostajecie same. Mała już śpi, wtulona w ciebie, znużona całym dniem, w którym wreszcie zobaczyła świat. A ty już wiesz, że nie zaśniesz. Choć umierasz ze zmęczenia, nie możesz przestać na nią patrzeć. Taka malutka, taka twoja. Śmieszy cię jak robi dziwne minki, wzrusza cię, jak nie może oderwać się od piersi choć na sekundę. Ta noc jest wasza, dzisiaj istniejecie tylko dla siebie.

5.Pierwsza jazda samochodem.

I wychodzicie ze szpitala. Mała jest już ciepło ubrana, już siedzi w foteliku samochodowym, a teraz pierwszy raz pojedziecie razem samochodem. I boisz się, bo przecież ona albo śpi, albo je. Teraz na pewno nie śpi, nie je, wiec będzie płakać? Jak ją uspokoisz? Ruszacie, a ona zamyka oczy i jest cisza. I to jest wasza pierwsza podróż. Podróż do domu.

6.Pierwsze spotkanie z domem.

Tata niesie torby ze szpitala na samą górę, na drugie piętro, a ty masz ją w rękach. On otwiera drzwi, wchodzicie. Dom wygląda inaczej, nie było cię tu przez tydzień, a czujesz jakby to trwało całą wieczność. Już nigdy nie będzie tak samo, teraz to już wasz dom. I widzisz jak kot wita się z maleństwem, jak je obwąchuje, zdziwiony i zaskoczony. Jest tak błogo. I jesteś szczęśliwa.

7.Pierwsze przebieranie.

Jesteście już w domu. Od tej pory jesteś skazana tylko na siebie, nikt ci nie pomoże, nie zrobi nic za ciebie. Pielęgniarek już nie ma obok. Małej się ulało, trzeba ją przebrać. Możesz wybrać jakie tylko chcesz ubranko. Rozbierasz wiec maleństwo do naga, całujesz mały brzuszek, stópki, rączki, buźkę. Rozkładasz ubranko na przewijaku i zaczynasz. Jedna ręka, druga, guziczki, nóżka, i jeszcze druga. Nie jest to takie proste jak myślałaś, bo dzidzia się strasznie wierci. Jak te panie położne to robiły? Udało się, wszystko na swoim miejscu, przytulasz ją. Teraz będzie już tylko lepiej.

8.Pierwsza kąpiel.

Jest wieczór i pora pierwszej kąpieli. Rozbierasz, ściągasz pieluchę i oddajesz dzieciątko w tatusiowe ręce. On się boi, nigdy tego nie robił. Jest nerwowo, a co jeśli ona mi wpadnie do wody? W końcu oboje się uspokajacie, on zanurza  ją w wanience, a ty zaczynasz obmywanie. Ona płacze, ty się spieszysz. Potem tata kładzie ją na ręczniku, oboje pośpiesznie ją wycieracie. Oby tylko nie zmarzła. Jeszcze krem, suchy pampers i nowe ubranko. Wszystko robicie nieporadnie, ale już, udało się. Cieszysz się, bo dałaś radę. Będziesz coraz lepszą mamą.

9.Pierwszy spacer.

A co będzie jeśli na spacerze zacznie przeraźliwie płakać, gdzie ją nakarmię? A co jeśli trzeba będzie zmienić pieluchę? A co jeśli nie dam rady wdrapać się po tych schodach z wózkiem? A może ubrałam ją za ciepło? Pierwszy spacer to wielka niewiadoma. Ale wychodzicie. Nie same, z twoją mamą. Ona zabiera ci wózek. Ty przecież będziesz ją miała na co dzień, przed tobą milion spacerów, a ona będzie widywać ją tak rzadko. I nie chce ci oddać  wózka, krzyczysz, wściekasz się, to przecież twoje dziecko! I tak się kłócicie, a  maleństwo w tym czasie śpi. Zobacz, nawet nie drgnęła. Jak to możliwe, bez cycka? Uspokajasz się, oddajesz wózek mamie spokojna, przecież przed tobą milion spacerów.

10. Pierwszy uśmiech.

Karmisz ją już któryś raz z kolei, ona nagle odrywa się od piersi i uśmiecha. Czujesz, że uśmiecha się właśnie do ciebie. I chociaż czytałaś, ze to mimowolny niezależny odruch to czujesz, że to dla ciebie. Oczy ci się zaszkliły, to była twoja chwila. I zapamiętasz ją na zawsze.

 

 

Dodaj komentarz