Co zrobić, żeby niemowlę skutecznie zasnęło? Relacja.

Twoje dziecko nie chce spać? Mam na to sposób! Przeczytaj relację z usypiania niemowlaka i dowiedz się, Co zrobić, żeby niemowlę skutecznie zasnęło? Relacja.

Proszę Państwa, co za emocje! Dzisiaj będziemy świadkami wielkiego wydarzenia! Zaraz, już za chwilę, mama z tatą spróbują uśpić swoją córeczkę. Czy im się uda? Kto poniesie klęskę?

Na początek stery przejmuje mama. Chwyta dzielnie malca w ramiona i próbuje odwrócić jego uwagę cyckiem. O tak, mała daje się zbić z tropu. Zaczyna grzecznie ssać, a rodzice już czują smak zwycięstwa! Już oczami wyobraźni włączają kolejny odcinek ,,Pozostawionych”, może nawet uda im się obejrzeć Louis’a C.K.! Oboje są pełni nadziei, oboje… Ale chwila, co to? Proszę Państwa, niespodziewany zwrot akcji! Nagle Bianka odpycha cycka i zaczyna się krztusić. Nie mija kilka sekund jak cudowny dźwięk połykania zamienia się w przeraźliwy krzyk.

Do akcji wkracza tata. Szybko i sprawnie chwyta pieluchę tetrową, kładzie ją na swoim ramieniu, przejmuje Biankę i rozpoczyna czynność o uroczej nazwie ,,No, odbij sobie, kruszynko!”. Sprawnie masuje dziecko po plecach i cierpliwie czeka na rozwój akcji. Biała maź zaczyna litrami wypływać z ust zawodnika. Mama w trymiga znajduje się przy córce i zaczyna ratować jej ubranko. Oj, nie udało się, mama się nie popisała.

Błąd matki będzie wiele kosztował. Przebranie dziecka zapewne poskutkuje całkowitym rozbudzeniem, tata nie jest zadowolony. Stara się utrzymać spokój, ale na jego czole pojawiły się już krople potu. Mama to zauważa i, aby odciążyć współzawodnika, sama przystępuje do przebrania niemowlaka. Tak, widać wprawę, o tak, tu się pokazuje od najlepszej strony! Co za gracja, jaka sprawność! Publika zapomina o wcześniejszym potknięciu, mama odkupiła swoje winy! Gdyby to była konkurencja na czas, z pewnością miałaby szansę zostać mistrzem! Bianka nie zdążyła otworzyć ust, a już miała czyste ubranko. Brawo! Dziecko w tym podejściu musi pogodzić się z przegraną!

Nie czekamy jednak długo, by znowu na prowadzenie wysunęła się Bianka! Cóż za zagranie, Bianka zaczyna się głośno śmiać. Tego jeszcze nie było, ten zawodnik nam jeszcze sporo pokaże! Rodzice zbici z tropu poddają się córce i za jej namową włączają się do zabawy. Uśmiecha się mama, uśmiecha się tata, uśmiecha się Bianka. Tego już raczej nie da się uratować. Ale co to, co ja widzę? Czyżby tata się wyłamał? Tak jest, zrozumiał, co jest grane i przypomniał sobie, w jakim celu się tu wszyscy zgromadziliśmy! Brawa dla niego, co za spryt, co za technika! Łapie małą, przyjmując pozycję ,,fasolki” i rozpoczyna rytuał od nowa. Rozkoszne kołysanie, nucenie, aż tu nagle…

Proszę Państwa, co tu się dzieje, Bianka znowu przejmuje prowadzenie! Tym razem wyciągnęła najcięższe działa, tego nikt się nie spodziewał. Co to był za smród, tego nie da się opisać. Trzeba tu być, by poczuć te emocje. Tata przerażony podaje dziecko mamie, mama w panice przewija małą. Wszyscy w napięciu czekają, co zastaną w pieluszce, może się zrobić nieciekawie. Na szczęście nie taki diabeł straszny, mama uwija się jak mrówka. Jeszcze krem i gotowe! Tak, mamy to, pampers na nowo zapięty! Oby to była już ostatnia wpadka!

Mija godzina, rozpoczynamy drugą połowę. Mama podaje dziecku smoka. Czy dobrze widzę? Mały zawodnik jest już nieco wyczerpany, są jeszcze szanse na wygraną. O tak, mama zaczyna śpiewać kołysankę  ,,Na Wojtusia”, już jesteśmy tak blisko! Ciałko przestaje się napinać, zamyka się jedno oko, potem drugie i wreszcie, po tak długim czasie, jesteśmy świadkami jak małej bezwiednie wypada smok! To jest to, na to wszyscy czekali! Teraz jeszcze najtrudniejsze zadanie- odłożyć dzidzię do łóżeczka.

Powoli, ostrożnie, spokojnie. Tego nie da się nauczyć, tu liczy się szczęście. Najpierw należy delikatnie odsunąć niemowlę od swojego ciała, wyprostować nieco ręce, nachylić się nad łóżeczkiem i niezauważalnie wyciągnąć swoją rękę spod głowy malucha. I jeeeest!! O taaak!!! Udało się, mała leży w swoim łóżeczku! Co za radość, co za… Och, ale gdzie tata? Czyżby poległ na polu bitwy? Niestety, nie udało się, tata zasnął pierwszy. No cóż, to może mama położy się obok dosłownie na kilka minut. Maksymalnie na piętnaście. Pół godziny góra! Bo trzeba przecież jeszcze obiad i pranie, prasowanie i jeszcze… hooo siiii, hoooo siii…

Zdjęcie: https://www.pexels.com/photo/baby-lying-on-black-pad-186679/

4 myśli na temat “Co zrobić, żeby niemowlę skutecznie zasnęło? Relacja.

  1. Aaaa!!! Świetny tekst 😁
    Jak Rekiniątko było jeszcze na cycku, wyglądało to baaaaardzo podobnie. Chciaż cala przyjemność usypiania leżala i nadal lezy po mojej stronie, bo tata kojarzy się tylko z zabawa i o spaniu nie ma mowy 😊

    1. Tak to jest z tymi Tatusiami! A potem dzieci dorosną i my będziemy im się kojarzyć z obowiązkami, a nasze połówki z przyjemnościami. I gdzie tu sprawiedliwość??:)

Dodaj komentarz